XL PL Ekiden (Lisner) - Poznań

XL PL EKIDEN - LISNER



MIEJSCE OPEN: 28/241
CZAS: 3g 05m 52s
PASEK MIROSŁAW - 4395m - 00:18:59
SŁOMIŃSKA EWELINA - 10800m - 00:55:47
ŁUKASZEWSKI PIOTR - 10800m - 00:44:39
HOJNY TOMASZ - 5400m - 00:23:13
KRAKOWIAK ŁUKASZ - 5400m - 00:21:52
GEPPERT JAKUB - 5400m - 00:21:22



ODBIÓR PAKIETÓW:
Jako kapitan drużyny pakiety odebrałem już dzień wcześniej w siedzibie firmy (na jej otwartym terenie) PragmatIQ Kancelaria Prawna , dobrze, że nie było mocnego wiatru, bo raczej pakiety pofrunęły by na Stadion Miejski w Poznaniu, chwilkę poczekałem i w końcu otrzymałem do rąk własnych pakiet dla mojej drużyny, a w pakiecie znajdowało się:
-numer startowy
-koszulka techniczna
-pałka sztafetowa z chipem
-kremy NIVEA
-żel pod prysznic NIVEA Polska
-ręcznik
-gumy Airwaves
-baton zbożowy


START:
Start sztafety odbył się na wysokości Hotel HP Park Poznań ponieważ pierwsze okrążenie wynosiło mniej niż pięć kilometrów.
Na starcie ustawiło się ponad 240 uczestników, byli to ludzie, którzy reprezentowali swoją firmę (tak jak my) i ludzie, którzy zapisali drużyny indywidualnie.
Start odbył się dokładnie o godzinie dziesiątej, a starterem biegu był sam Dariusz Strychalski.


TRASA:
Trasa sztafety to okrążenie jeziora Malta, czyli 5400 metrów po terenie utwardzonym.
Trasa nie została wyłączona z ruchu, tak więc musieliśmy przemieszczać się pomiędzy przechodniami jak i rowerzystami.
Wolontariusze na punkcie odżywczym nie dawali rady, stali tam jak za karę (mowa o tych ludziach po prawej stronie), niestety musiałem schodzić z trasy, aby wziąć sobie kubek, bo trójka tam stojących ludzi miała ręce założone na piersi, to chyba jedyny minus całej organizacji.

Czekając na swoją kolej (a byłem ostatni w kolejce) kibicowałem wraz z drużyną, uczestnikom sztafety, oczywiście swoich zawodników dopingowaliśmy najmocniej.

Ja pobiegłem 5400 metrów w średnim tempie 3:54 min/km i jestem zadowolony z wyniku, tym bardziej, że wczoraj miałem dwa treningi po dziesięć kilometrów każdy.


META:
Na linii mety następowało przekazanie pałeczki kolejnemu uczestnikowi sztafety, ja zamykałem stawkę wobec tego na metę wbiegliśmy całą drużyną, która mocno pociągnęła mnie w końcówce, a moje końcowe tempo biegu osiągnęło tempo 2:59 min/km.

Po przebiegnięciu mety otrzymaliśmy medale, które składały się w jedną całość.

Dla spragnionych czekało piwo, a jako posiłek regeneracyjny była kiełbasa (osobiście nie jem kiełbas po biegu, bo często są to tanie sztuki) bleeeeeeeeeeeeee.
Na koniec imprezy odbyła się dekoracji i losowanie nagród wśród uczestników, którzy wrzucili symboliczną złotówkę (lub więcej) do skarbony Stowarzyszenie Na Tak , a pula nagród wynosiła ponad 30000 złotych, niestety żaden zawodnik z mojej drużyny nie wygrał.



PODSUMOWUJĄC impreza zorganizowana na najwyższym poziomie, jedyny minus to wolontariusze.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Test zegarka XIAOMI AMAZFIT PACE

WINTER ULTRA TRAIL MAŁOPOLSKA 2017

CHOJNIK MARATON - SIEDEMDZIESIĄT Z HAKIEM