TRENING - Tydzień 47 zakończony z dystansem 110 km


21.11.2016

15 km w tempie 5:00-5:15 min/km

https://connect.garmin.com/modern/activity/1456317865
https://www.endomondo.com/users/5153580/workouts/838290748

DYSTANS: 15 km
CZAS: 1g:15m:56s
ŚR. TEMPO: 5:04 min/km
SPRZĘT: Mizuno Running Wave Sayonara 2
Dawno nie robiłem treningu nocnego, aż padło na poniedziałek, a miałem wyjść rano, ale nie czułem się za dobrze, więc trening dołożyłem na godziny przypadające po pracy.
To była ciekawa piętnastka, choć jak wiadomo to moja stała trasa, to naprawdę było strasznie, bo kiedy dobiega się do 6 km nagle znikają latarnie, robi się ciemno, a wokół tylko las i rozkopane przez dziki pasy zieleni przy drodze, musiałem zdjąć z uszu słuchawki i nasłuchiwać czy czasami coś nie wyleci mi nagle z lasu i tak przez około 700 metrów, jak przejechał samochód to było w miarę jasno, ale było ich jak na lekarstwo.

Na dystansie 7,5 km zrobiłem nawrót i zdjęcie okolicy Wysogotowa, ciemność, w oddali widać jedynie jakieś światła, ale czeka mnie jeszcze powrót tą samą trasą i te koszmarne 700 metrów, aaaaaaaaa jakoś się udało.

Na termometrze, na tablicy ITS było około 8 stopni, koniec listopada, godzina 23:30, a tu 8 stopni, nooo ciepło jak na tę porę roku.


22.11.2016

10 km w tempie 4:00-4:10 min/km

https://connect.garmin.com/modern/activity/1456775826
https://www.endomondo.com/users/5153580/workouts/838460032

DYSTANS: 10 km
CZAS: 39m:57s
ŚR. TEMPO: 3:59 min/km
SPRZĘT: Mizuno Wave Sayonara 2

 Po 12 godzinach odpoczynku czekał mnie kolejny trening, tym razem tempowy. Ubrałem na siebie krótki rękaw, krótkie spodenki, czapeczka i jazda.
Trasa ta sama co zeszłego wieczoru tylko, że troszkę skrócona, bo szybkie bieganie robię na krótszym dystansie.
Było dość ciężko, brak regeneracji, ociężale nogi, głęboki oddech, ale jakoś poszło, szybko poszło, szybciej niż zamierzałem.


23.11.2016

Interwały 4:20/6:00 min/km

https://connect.garmin.com/modern/activity/1458034694
https://www.endomondo.com/users/5153580/workouts/838907188

Interwały
Z1 - 2,5 km - 4:46 min/km
400m - 6:00-6:10 min/km
400m - 4:20-4:30 min/km
x13
Z2 - 2,5 km - 4:21 min/km
DYSTANS: 15,4 km
CZAS: 1g:17m:10s
ŚR. TEMPO: 5:01 min/km
SPRZĘT: Mizuno Wave Sayonara 2
 Środa to oczywiście interwały, interwały takie same jak w zeszłym tygodniu, tutaj właściwie nic się nie zmieniło.
Pogoda dopisywała, słoneczko na stadionie Olimpii świeciło.
Interwały to mój nie ulubiony trening, niestety będę musiał go troszkę zmodyfikować i zrobić dystanse 400m/200m, pierwsze szybsze, drugie wolniejsze. Myślę, że taki trening będzie lepszy, bardziej wydajny niż 400/400.


24.11.2016

15 km w tempie 5:00-5:15 min/km

https://connect.garmin.com/modern/activity/1459042547
https://www.endomondo.com/users/5153580/workouts/839272970

DYSTANS: 15 km
CZAS: 1g:15m:12s
ŚR. TEMPO: 5:01 min/km
SPRZĘT: Mizuno Wave Inspire 9
Czwartek i ponownie piętnaście kilometrów, czyli poniedziałkowa trasa, tym razem w dzień.
Troszkę zimniej bo tylko 4 stopnie powyżej zera, mocne chmury, obawiałem się, że zaraz spadnie mi na głowę deszcz, ale na szczęście nie było takiej sytuacji.
Biegnąc wzdłuż ulicy Bukowskiej czułem smogowe powietrze, jest coraz gorzej, już wkrótce trzeba będzie biegać w masce, która leży i czeka na użycie.

Bieganie w masce poprawia wydolność, bo ogranicza przepływ tlenu. Wkrótce mam zamiar kupić sobie maskę treningowa, która imituje trening wysokogórski, wiem, że to nie to samo co obozy w górach, ale jakoś trzeba sobie radzić.


25.11.2016

5 km w tempie 5:00-5:15 min/km

https://connect.garmin.com/modern/activity/1460785429
https://www.endomondo.com/users/5153580/workouts/839839283

DYSTANS: 5 km
CZAS: 25m:14s
ŚR. TEMPO: 5:02 min/km
SPRZĘT: Mizuno Wave Inspire 9
Nocna piątka, tylko piątka, a może aż piątka, ojjjjjj pogoniło mnie, niestety za późno zjadłem za dużą ilość jedzenia, no ale każdemu to się może zdarzyć.
Piąteczka zrobiona właściwie na szybko, bo następnego dnia miałem plan na długie wybieganie, więc przemęczać nie powinienem się za bardzo.


26.11.20116

30 km w tempie 5:00-5:15 min/km

https://connect.garmin.com/modern/activity/1461521622
https://www.endomondo.com/users/5153580/workouts/840100749

DYSTANS: 30 km
CZAS: 2g:30m:06s
ŚR. TEMPO: 5:00 min/km
SPRZĘT: Kalenji Running Kiprun Trail XT5


Sobota i długie wybieganie, plan był na 20 km, potem powiedziałem sobie, że dobije do 25 km, a skończyło się na 30 km, jak żyć skoro nogi chcą więcej i więcej.
Im bliżej byłem dziś tej trzydziestki tym więcej chciało mi się biegać, plan zrodził się nawet na 40 km, ale odpuściłem hi hi hi, kiedy indziej i raczej nie sam.
Biegłem trasą Rusałka - Jezioro Strzeszyńskie - Jezioro Rusałka z tym, że jeszcze zrobiłem dodatkowe kółko nad Rusałką, a dobieg nad jezioro i powrót to dwa razy po 2,5 km.
Bieg był dość równy, a bieg w pierwszej i drugiej strefie tętna dał bardzo pozytywny wpływ na wydolność, byłem wypoczęty, choć na początku męczył mnie mroźny oddech.

Temperatura jaką wskazywał dziś termometr to minus jeden stopień, ale odczuwalne było chyba na minus pięć, na koniec biegu troszkę zmarzłem, a właściwie moja twarz.
Biegłem bez wody i bez jedzenia, jedyne co zjadłem przed biegiem to drożdżówka i banan.
Po drodze spotkałem wielu biegaczy, lecz niewielu z nich raczyło się biegowo witać, szczególnie dziewczyny, jakieś takie zadufane w sobie są, jak widzą z daleka biegacza to od razu się prostują i zadzierają brodę he he he i nie mają zamiaru nawet machnąć ręką ojjjjjjjj.


25.11.20116

20 km w tempie 5:00-5:15 min/km

https://connect.garmin.com/modern/activity/1463039754
https://www.endomondo.com/users/5153580/workouts/840555166

DYSTANS: 20 km
CZAS: 1g:43m:23s
ŚR. TEMPO: 5:10 min/km
SPRZĘT: Kalenji Poland Kiprun Trail XT5
Ostatni trening w tym tygodniu zakończył się powodzeniem, kolejne 20 km w nogach, tydzień zakończony z dystansem 110 km.
Trening zrobiony w pierwszej i drugiej strefie, wybierałem trasę raczej górzysta, choć tego mało na terenach Rusałki, przebiegając obok plaży widziałem multum ludzi w Rusałka - Sama Frajda chyba kiedyś tam zajrzę.

Wokół jeziora duża ilość biegaczy i spacerowiczów.
Nogi dziś miałem lekko sztywne po wczorajszych 30 km, ale po jakimś czasie się dostosowały do biegu i mogłem swobodnie truchtać.

Na samym początku, już po kilku metrach zaczął padać lekki deszcz, a zaraz potem krupa śnieżna średnicy nawet 1 centymetra, biegłem akurat z wiatrem wzdłuż ulicy Przybyszewskiego do Żeromskiego i właśnie wtedy zacinało mi prosto w twarz, bolało.

Nad samym jeziorem zrobiłem 2 kółka z podbiegami, pobiegłem sobie na Wolę i zrobiłem jeszcze dodatkowe pół okrążenia, aby dobić do 20 km.

W tym tygodniu tez przekroczyłem roczne 2000 km w biegu.


PIONA

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Test zegarka XIAOMI AMAZFIT PACE

WINTER ULTRA TRAIL MAŁOPOLSKA 2017

CHOJNIK MARATON - SIEDEMDZIESIĄT Z HAKIEM